Cera: sucha, matowa i słabo odżywiona. W kącikach oczu wyraźne kurze łapki, na czole widoczne poziome zmarszczki. Głębokie bruzdy nosowo-wargowe i lekko opadające kąciki ust. Ciało: przesuszony naskórek. Krążenie krwi w naczyniach podskórnych spowolnione, przez co utrudnione zostało dostarczanie tlenu do komórek skóry, więc zakłócone są procesy spalania tłuszczu i usuwania toksyn z organizmu. Początki cellulitu.
Akcję odmładzania rozpoczęliśmy od wykonania makijażu trwałego Conture Make-up, Long Time Liner. Dzięki temu rysy nabrały wyrazistości, usta stały się pełniejsze, brwi zyskały zaś perfekcyjny kształt. Potem przyszedł czas na gimnastykę twarzy. Podczas zabiegu izolizy na twarzy pani Grażyny zostały umieszczone elektrody, przez które przepływały impulsy elektryczne o różnej częstotliwości. Powodowały one kurczenie się mięśni, a w efekcie ich ujędrnianie. Zabieg pomógł również dotlenić matową skórę i poprawić owal twarzy. Jednak sucha cera pani Grażyny potrzebowała jeszcze sporej dawki witamin. Wprowadzono je w naskórek podczas seansu Cryolift za pomocą specjalnej głowicy chłodzącej. Podczas odmładzania wykorzystano też działanie ultradźwięków, które przyspieszają zachodzące w skórze procesy regeneracji i odnowy. W rezultacie stała się ona bardziej sprężysta i elastyczna.
Godzinny zabieg Ogień Pustyni – Desert Heat Pevonia Botanica dostarczył pozbawionemu jędrności ciału substancji mineralnych. Zwieńczeniem był seans Body Mix, łączący elementy krioterapii, masażu ciśnieniowego, fotostymulacji i lasera, który zwalcza cellulit.
Lekarz postanowił usunąć drobne linie i przebarwienia za pomocą lasera do fotoodmładzania. W większe zmarszczki na czole i wokół oczu wstrzyknął Botox. Najwięcej pracy wymagały bruzdy nosowo-wargowe. By je wygładzić użył kwasu hialuronowego w postaci żelu (Surgiderm 30).